Skip to content
Warszawski rok 1968

Marzec 68 to symboliczne określenie tego, co działo się w całej Polsce w roku 1968, ale także w latach poprzednich i następnych, a co miało związek z tymi wydarzeniami. W całej Polsce - jednak centrum wydarzeń znajdowało się w Warszawie. Tu bowiem rozpoczęły się protesty, tu urzędowali ci, którzy pociągali za najważniejsze sznurki w PRL. Dziś wiele się zmieniło. Przestała istnieć Polska Rzeczpospolita Ludowa, wyprowadzono sztandar PZPR, która przez lata uważała się za awangardę klasy robotniczej i rządziła Polską. Zmieniła się też Warszawa. Dziś wielu miejsc, tam gdzie rozgrywały się najdramatyczniejsze wydarzenia, nie ma, niektóre się zmieniły. Warto jednak wiedzieć, chodząc po Warszawie, że tu... stały autokary z osobliwą wycieczką, która użyła pałek wobec studentów, a tędy przeszedł pochód protestujący przeciwko zakazowi pokazywania polskiego dramatu narodowego „Dziady”, tu trafili studenci zatrzymani przez milicję, Służbę Bezpieczeństwa, ORMO (czyli ochotniczą milicję) lub tzw. aktyw, a tu odbyło się słynne zebranie literatów, którzy wzięli w obronę wieszcza i broniących go studentów, tutaj mieściła się główna siedziba cenzury, a tu przemawiał I sekretarz PZPR Władysław Gomułka, z tego dworca odjeżdżali z paszportem w jedną stronę marcowi emigranci, z których wielu dopiero wówczas dowiedziało się, że są Żydami i że nie ma dla nich miejsca w ówczesnej Polsce.
Nasza strona ma przybliżyć Warszawiakom i wszystkim tym, którzy przyjeżdżają do stolicy wydarzenia roku 1968 w Warszawie, ale mamy nadzieję, że także w jakimś stopniu sprawić, że anonimowe miejsca ożyją, zaczną opowiadać historię sprzed lat.
  Stowarzyszenie Wolnego Słowa
  Jan Strękowski

(oprac. Krzysztof Biernacki, Katarzyna Boruń - Jagodzińska, Jacek Giżyński, Tomasz Komorek, Katarzyna Strękowska, Małgorzata Zaremba oraz Jan Strękowski, konsultacja Robert Gawkowski, Moderator strony: Piotr Warchoł)
Dziękujemy Archiwum i Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego oraz pani dr Ewie Dorocie Żółkiewskiej, panu Maciejowi Jeziorkowi, red. „Tygodnika Solidarność” i panu Sławomirowi Kretkowskiemu za bezpłatne udostępnienie dokumentów i zdjęć.
Start