Pełny tekst newsa:

 Spotkanie historyków IPN z działaczami opozycji
Dodano: 16-09-2005, 15:10

Stowarzyszenie Wolnego Słowa zaprasza wszystkich zainteresowanych. Spotkanie odbędzie się dnia 24 września (sobota przedwyborcza) o godz. 15.00 w
Fundacji Domu Literatury, ul. Krakowskie Przedmieście 87/89, sala konferencyjna, I piętro.

Naszą intencją jest rozpoczęcie dialogu tych dwóch środowisk, stworzenie form trwałej współpracy. Sądzimy, że taka współpraca jest niezbędnym warunkiem docierania do prawdy o działalności opozycji w PRL, i że obecnie takiej współpracy brak.

Dziś można odnieść wrażenie, że te dwa środowiska mają przeciwstawne interesy i walczą ze sobą, a osią sporu jest stosunek do materiałów wytworzonych przez SB.

Z jednej strony historycy często nie widzą potrzeby weryfikacji tych materiałów uznając, że oto uzyskali dostęp do niekwestionowanego źródła prawdy. W efekcie zdarzają się publikacje sensacyjne, których wspólnym mianownikiem jest teza, że faktycznym ośrodkiem kierownictwa lub kontroli działań opozycyjnych była SB. Tym samym, zapewne nieświadomie, historycy ci stają się popularyzatorami tezy tak starej jak samo istnienie tajnej policji politycznej – niejako rzecznikami jej wizji świata, w której nic istotnego nie dzieje się bez wiedzy i zgody szefa tajnej policji.

Dodajmy, że tak właśnie myślała ogromna większość mieszkańców PRL, i że takie przekonanie było spoiwem panującego systemu i uzasadnieniem dość powszechnej postawy konformizmu. U źródeł wszelkiej autentycznej postawy opozycyjnej wobec władz PRL było zanegowanie przeświadczenia o omnipotencji SB. Przez lata stawialiśmy sobie kolejne cele i ... pomimo działania tajnej policji, na ogół je osiągaliśmy. Dlatego każdy formułowany obecnie sąd o wszechwiedzy SB nie poparty konkretnymi i jednoznacznymi dowodami, budzi nasze oburzenie.

Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że cała konstrukcja III RP – systemu politycznego, który wyrósł z porozumienia władz PRL z ludźmi reprezentującymi część opozycji –
oparta jest o zmistyfikowaną i zafałszowaną wizję historii najnowszej. Wydaje się, że powstałe elity władzy i niektóre środowiska opiniotwórcze są żywotnie zainteresowane w ukrywaniu prawdy o przeszłości. Stąd popularyzowanie absurdalnych tez, iż wszelkie dokumenty SB z definicji są niewiarygodne, stąd ciągłe próby ich ukrycia lub ograniczenia do nich dostępu.

Jesteśmy przekonani, że dialog badaczy najnowszej historii z ludźmi, którzy tę historię tworzyli jest konieczny, a współpraca możliwa, że można stworzyć jej różnorodne formy, które pomogą w weryfikacji i interpretacji materiałów powstałych w SB, a wszystkich nas przybliżą do prawdy.

Za Zarząd Stowarzyszenia Wolnego Słowa
Konrad Bieliński

dodał: Mirek Chojecki komentarze [6]

Powered by News Asystent v1.5