Pełny tekst newsa:

 lista odznaczony członków i współpracowników ROPCiO oraz tekst wstąpienia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
Dodano: 24-03-2007, 13:16

23 marca 2007 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim wręczył ordery zasłużonym działaczom i współpracownikom Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, w związku z 30. rocznicą powstania ROPCiO.

Za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce odznaczeni zostali:


KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI

Pan Kazimierz Janusz
o. Bronisław Sroka
Pan Adam Wojciechowski


KRZYŻEM KOMANDORSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

Pan Łukasz Czuma
Pan Adam Macedoński
Pan Marian Malcherek
Pan Marek Myszkiewicz-Niesiołowski
Pan Andrzej Ostoja-Owsiany
Pan Stanisław Palczewski
Pan Jan Zapolnik


pośmiertnie

Zdzisław Jamrożek

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

ks. Witold Andrzejewski
Pani Elżbieta Czuma
Pan Ryszard Dziewa
Pan Przemysław Fenrych
Pani Romana Kahl-Stachniewicz
Pan Piotr Krawczyk
Pan Ryszard Lis
Pani Jolanta Mandes
Pan Tomasz Mickiewicz
Pan Tomasz Mróz
Pani Ewa Piesiewicz-Grzonkowska
Pan Kazimierz Szołoch
Pani Helena Trąbska
Pan Stanisław Witer


pośmiertnie

Bolesław Stolarz
Ryszard Trąbski


KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI

ks. Bohdan Papiernik
Pan Grzegorz Prątnicki
Pan Stanisław Schodziński
Pan Mieczysław Sekulski
Pan Maciej Szaszkiewicz
Pan Zbigniew Szaszkiewicz


pośmiertnie

Eugenia Szaszkiewicz



Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:

„Szanowne Panie, Szanowni Panowie, Uczestnicy ROPCiO, ale także wielu innych podziemnych organizacji, które były znakiem nieustającego oporu naszego narodu przeciwko komunistycznemu uciskowi. Uciskowi we wszystkich jego postaciach, a więc przede wszystkim uciskowi narodowemu, bo PRL nie był państwem suwerennym. Po drugie uciskowi obywatelskiemu, ponieważ PRL nigdy, ani przez sekundę nie był państwem demokratycznym, i w końcu uciskowi indywidualnemu, ponieważ PRL odbierał swym obywatelom olbrzymią część wolności, która należy się człowiekowi i to nie tylko wolności politycznej, której głównym przejawem jest wolność słowa i organizowania się, ale także wolności gospodarczej, prawa do przejawiania inicjatywy w tym zakresie, która jest głównym mechanizmem rozwoju gospodarczego społeczeństw.

ROPCiO tym się charakteryzował, że dla niejednego z Pań i Panów nie była to organizacja pierwsza, że mieliście już za sobą okres długiej walki z komunizmem, poprzedzony też niejednokrotnie walką z hitlerowskim najeźdźcą. ROPCiO powstał kilka miesięcy po powołaniu KOR-u, ale oczywiście nie powstał z niczego, powstał ze środowisk opozycyjnych kształtujących się znacznie wcześniej. Nie mówię w tej chwili o organizacjach, które istniały w latach 50 – tych, w latach największego stalinowskiego terroru, mówię o środowiskach kształtujących się w drugiej połowie lat 60 – tych i w latach 70 – tych, z organizacją RUCH na czele. Z organizacją, która objęła setki ludzi, która jak na tamte czasy pewnej stabilizacji i pogodzenia się z rzeczywistością była absolutnym ewenementem. Chciałbym tą organizację – rozbitą w roku 1970 i bardzo ostro represjonowaną – dziś przy okazji święta ROPCiO przypomnieć. Należy o niej pamiętać, bo choć działała w ścisłej konspiracji, to jej miejsce w historii Polski jest bardzo istotne. Tak samo jak istotne jest miejsce Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, a także tych organizacji, które z ROPCiO wyrosły. Tutaj szczególnie należy pamiętać o dorobku Konfederacji Polski Niepodległej i o dorobku Ruchu Młodej Polski. Oczywiście wymieniam te grupy jedynie przykładowo, ze względu na ich rolę w następnych latach, bo grup było przecież więcej, wszyscy o tym wiemy. Wszystkie one składały się na to, co od połowy lat 70 – tych stanowiło polski fenomen – kształtowanie się autentycznej, silnej, antykomunistycznej kontrelity, bez której nie byłoby związku „Solidarność”, bez której nie byłoby walki podziemnej, choć prowadzonej pokojowymi metodami w latach 1981 – 1989. A ta walka daje nam właśnie powód do największej chwały – mówię o chwale współczesnej historii, nie cofam się w tej chwili do tego pokolenia, które w walce o Polskę musiało dać olbrzymią daninę krwi, o pokoleniu II wojny światowej. Dało nie tylko chwałę, ale dało także poczucie - jakże ważne, przynajmniej dla mnie – że nasza niepodległość jest wprawdzie również dziełem sprzyjających okoliczności międzynarodowych, tak musiało być, ale w ogromnej mierze, w mierze nieporównanie większej niż u innych, jest naszym własnym dziełem, dziełem Polek i Polaków. I jakie by nie były wady III Rzeczypospolitej, która trwa ciągle, choć chcemy ją zmienić, to jednak jest to państwo niepodległe.

Panie i Panowie, przed chwilą jeden z najwyżej odznaczonych, Pan Adam Wojciechowski powiedział, że powinienem złożyć pewną deklarację, dotyczącą losów tych kilkudziesięciu, czy może nawet kilkuset członków Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, którzy żyją dziś w wielkim niedostatku. Składam tą deklarację nie tylko w stosunku do działaczy tej organizacji, także do wszystkich innych. To jest obowiązek Rzeczypospolitej, to jest obowiązek, który w pewnym zakresie, w oparciu o istniejące przepisy stara się realizować obecny rząd, ale są to przepisy wyjątkowe, decyzje, które trzeba podejmować każdorazowo, w stosunku do każdej osoby oddzielnie, a tak być nie powinno, to należy uregulować. I tu, z tego miejsca chciałbym zadeklarować, że przedstawię Sejmowi Rzeczypospolitej odpowiedni projekt ustawy. Polska musi bowiem szanować swoich obywateli. To podstawowy obowiązek wynikający z najważniejszej, ludzkiej, pozytywnej cechy – z uczciwości. A my chcemy Państwa uczciwego, niezależnie od tego jak kręta jest droga, która do tego prowadzi, ile na tej drodze spotykamy przeszkód, bo spotykamy je i będziemy spotykać. Dziś w Polsce toczy się wielka walka żeby to, co w naszej historii było złe i powinno zostać ujawnione, ujawnione zostało. To nie jest nic nadzwyczajnego, w niejednym kraju, którego reżim był surowszy, gorszy niż nasz, te sprawy zostały dawno załatwione. Dzisiaj, z co najmniej 15-letnim opóźnieniem są one w Polsce załatwiane, ale rodzą przy tym olbrzymi opór. Mogę uwierzyć, że w tym, czy innym przypadku ten opór stawiany jest w dobrej wierze, że ta, czy inna osoba dała się przekonać, że prosta deklaracja – „nie współpracowałem, nie byłem agentem tajnych służb komunistycznego reżimu” narusza ludzką godność. Nie wykluczam, że tak jest, ale ci, którzy tą akcję organizują muszą wiedzieć dlaczego to robią, bo tego rodzaju deklaracja niczyjej godności nie narusza. Każdy uczciwy człowiek powinien potrafić powiedzieć: „tak, być może w życiu popełniłem jakieś grzechy, ponieważ wszyscy je popełniają, ale tajnym agentem, ani też w służbach tajnych czy też jawnych, ale w służbach bezpieczeństwa komunistycznego reżimu nie pracowałem”. A jeżeli było inaczej to też godność nakazuje się przyznać, a nie ukrywać. I byli tacy, którzy się przyznali. Oczywiście nie znaczy, że należy ich dawne działania pochwalić, ale na pewno stoją wyżej od tych, którzy się nie przyznali.

Szanowni Państwo, złożyłem przed chwilą istotną deklarację, chcę złożyć jeszcze jedną. Dziś odznaczonych zostało trzydzieści kilka osób. ROPCiO było znacznie większe. Jest prawdą, że niektórzy z nich - czołowi działacze - zostali odznaczeni już wcześniej, począwszy od 3 maja zeszłego roku. Ale oczywiście będziemy pracować nadal. Pozostało mi jeszcze trzy lata i dziewięć miesięcy kadencji i zapewniam, że do ostatniego dnia będę starał się z pomocą swoich współpracowników szukać tych, których należy uhonorować, a którzy dzisiaj często są zapomniani. To też moja misja. Odznaczonym i ich rodzinom jeszcze raz najserdeczniej gratuluję i raz jeszcze zapewniam, że to dopiero początek drogi.”


powyższą informację zaczerpnęliśmy ze strony www.prezydent.pl

pod linkiem


http://www.prezydent.pl/x.node?id=4542760&fotoserviceId=5500129

kryje się galeria fotografii upamiętniających to zdarzenie

km.








dodał: Krzysiek Markuszewski komentarze [0]

Powered by News Asystent v1.5