Dodaj stronę do "ulubionych"

XXX lat Niezależnych Mediów Elektronicznych w Polsce


Podgląd newsa:

 List otwarty do Prezesa Rady Ministrów
Dodano: 18-06-2010, 12:58

Warszawa, 17 06 2010

Pan Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów


Szanowny Panie Premierze, Drogi Kolego!

Stowarzyszenie Wolnego Słowa - organizacja założona przez działaczy opozycji demokratycznej i podziemia solidarnościowego z lat 1976 – 1989, zwraca się do Pana Premiera z prośbą o zapoznanie się z problemem dotyczącym deportacji z Polski czeczeńskich uchodźców. Z przykrością musimy stwierdzić, że procedury deportacyjne przypominają najgorsze wzorce z czasów, kiedy wspólnie z Panem Premierem walczyliśmy z komunizmem.
Powołamy się na przykład Rustama Umarova.

Rustam przebywał wraz z żoną i czwórką dzieci w ośrodku dla uchodźców w Mosznie koło Brwinowa. Nagle został wezwany do gabinetu przez pracownika socjalnego. Tam czekała na niego Straż Graniczna. Został bez uprzedzenia wyprowadzony „tak jak stał”, a był to środek zimy. Po trzech dniach dopiero pozwolono mu zadzwonić do żony, już z Kaliningradu.
Nie jesteśmy w stanie ocenić zasadności samego faktu deportacji, nie wolno jednak dopuszczać do tak drastycznego sposobu jej przeprowadzania przez Straż Graniczną. Uchodźcy są w naszym kraju wyłapywani jak pospolici przestępcy i traktowani jak kryminaliści.
Trudno się pogodzić z faktem, że Polska, kraj w którym przez niemal pół wieku represjonowano ludzi walczących o wolność i demokrację, a którzy znajdowali schronienie i azyl w krajach Europy Zachodniej, teraz nie jest w stanie pomóc ludziom prześladowanym, walczącym o te same, co my wartości. Tym bardziej, że deportacja może często oznaczać pozbawienie wolności, albo nawet życia. Mamy moralne zobowiązanie wobec wszystkich, którzy podejmują walkę w obronie wolności i demokracji. Powinniśmy ich w Polsce ciepło i serdecznie przyjmować, tak jak niegdyś nas na Zachodzie, w czasach reżimu komunistycznego. Warto też pamiętać że uchodźcy z których gros stanowią Czeczeni mają podobne do nas doświadczenia historyczne. Już w XIX wieku, oni i my walczyliśmy z caratem o wolność i niepodległość naszych krajów.
Trzeba zawsze pamiętać, że najważniejszy jest człowiek i respektowanie jego praw, a nie bezduszne przestrzeganie przepisów. Dlatego zwracamy się do Pana Premiera z prośbą, aby wskazał właściwą drogę postępowania organom administracji rządowej, w gestii których leży przeprowadzanie procedury deportacyjnej.
Mamy też nadzieję, że tak oczekiwana poprawa stosunków polsko-rosyjskich po spotkaniu Pana Premiera z Premierem Putinem we wrześniu ubiegłego roku, nie spowodowała „zaostrzenia” polityki deportacyjnej wobec cudzoziemców, z krajów byłego ZSRR.
Wśród uchodźców, oprócz ofiar działań wojennych są również działacze niepodległościowi walczący o wolność swojej ojczyzny.
Chcemy w tym kontekście zwrócić uwagę Pana Premiera na fakt, że przez ostatnie pół roku o sto procent wzrosła liczba odmów statusu uchodźcy politycznego dla Czeczeńców. Częste są też przypadki, że rodziny są rozdzielane, mimo że wobec jednego z małżonków nie zakończono jeszcze procedury starania się o taki status. Polskie władze wykorzystują fakt, że Czeczeni maja zawarte tylko małżeństwa religijne, a polskie prawo ich nie uznaje.
I na zakończenie kolejny przykład bezduszności działania naszej administracji.
Mariam Raschidkhanova przyjechała do Polski z mężem i dwójką dzieci, w tym jednym bardzo chorym. Sama również jest chora, ma gruźlicę i guz na płucu. Miała nadzieję, że w Polsce otrzyma pomoc i opiekę medyczną. Tak się jednak nie stało. Rodzina zdecydowała się nielegalnie przedostać przez Słowację do Austrii. Deportowano ich do Polski, gdzie zostali umieszczeni w ośrodku deportacyjnym o zaostrzonym rygorze. Stan zdrowia Mariam się pogarszał i po interwencji lekarzy została zwolniona z aresztu. Jednak mąż i dzieci są nadal przetrzymywani. Była decyzja, że zostaną wypuszczeni na wolność pod koniec maja, ale dołożono im kolejne trzy miesiące. Dzieci źle znoszą rozłąkę, choroba Mariam postępuje.
Takich przypadków jest o wiele więcej. Dlatego zwracamy się z prośbą do Pana Premiera jako działacza opozycji niepodległościowej, któremu idea wolności i prawa człowieka są szczególnie bliskie, o publiczne zajęcie stanowiska w tej sprawie. Administracja rządowa musi opierać swoją działalność na prawie. A prawa człowieka i obywatela są najważniejszym prawem, któremu powinny być podporządkowane wszystkie inne normy oraz postępowanie organów administracji publicznej.
Jestem przekonany, że Pan Premier, osoba wrażliwa na krzywdę i niesprawiedliwość nie pozostanie obojętny wobec tego problemu.

Z wyrazami szacunku i przyjaźni,

Wojciech Borowik
/-/
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Wolnego
Słowa

dodał: SWS

Komentarze do newsa:

Dodano: 20-06-2010, 03:38
Host: evdo-78-30-94-157.subscribers.sferia.net, IP: 78.30.94.157

Zacytuję komentarz, który dostałam na swoim blogu. Coś w tym jest.

"Nie podoba mi sie ten list. Oczywiscie, zdaje sobie sprawe z tego, ze takie listy to, przede wszystkim, zwrocenie uwagi na problem, a formulowane sa wtedy, kiedy wszelkie inne srodki poprawy sytuacji wykorzystano - i zawiodly.

Niemniej, zbyt mi one przypominaja wreczanie pierwszemu sekretarzowi listow z prosba o przydzial mieszkania podczas pierwszomajowych pochodow, aby cos mnie w nich nie razilo.

Kiedy adresuje sie problem do premiera, wywoluje to m.in taka reakcje odbiorcza, ze przecietny obywatel w ogole nie widzi s i e b i e, jako potencjalnego sprawcy poprawy sytuacji.

Sformulowanie "jako osoba wrazliwa na krzywde i niesprawiedliwosc" jest niby forma moralnego nacisku, ale do premiera sensowniej zwracac sie o dzialania w zakresie poprawy p r a w a niz ronienia lez. W takim liscie, powinny byc wiec raczej opisane konkretne problemy prawne, ktore umozliwiaja biurokracji drastyczne dzialania, niz formulowana zalosciwa blagal...

autor: Janina Jankowska

Dodano: 20-06-2010, 03:44
Host: evdo-78-30-94-157.subscribers.sferia.net, IP: 78.30.94.157

Kończę cytowanie czyli c.d powyższego listu:

.... zalosciwa blagalnosc.

Szczegolnie przykre jest, iz pod listem podpisane jest stowarzyszenie, dla ktorego czlonkow, prawdopodobnie zdecydowana wiekszosc dzisiejszych politykow oraz osob szalenie wplywowych to k o l e d z y. Ich, jednakowoz list pomija, a do premiera zwraca sie niczym do feudalnego wladcy, od ktorego widzimisie zalezy jak funkcjonuje panstwo. To jest posrednia z g o d a na panstwo traktowane jako panszczyzniany folwark.

Kampanie wyborcze stanowia idealna okazje do podnoszenia roznych problemow, ktore zglasza sie kandydatom. Czy ja nie dosluchalam sie glosu w sprawie uchodzcow SWS w tej, ktora wlasnie sie wyciszyla, czy SWS zabraklo odwagi, aby zwrocic sie z nimi bezposrednio do kandydujacych oraz - nie ma sily, bo to idzie to w parze - ich wyborcow?

Kaska


2010-06-19 19:05
Pyzol 1 12155 kaska.salon24.pl

autor: Janina Jankowska

Dodano: 24-06-2010, 01:14
Host: evdo-78-30-107-87.subscribers.sferia.net, IP: 78.30.107.87

A to ciekawe, nikogo w środowisku SWS nie obchodzi list otwarty do premiera Donalda Tuska i sprawa Czeczenów. ŻE W WOLNEJ POLSCE odsyła się uciekienierów politycznych w ręce ich oprawców? A kogo to interesue ?
Wypalone, kombatanckie towarzystwo.

autor: Janina Jankowska

Dodano: 24-06-2010, 01:16
Host: evdo-78-30-107-87.subscribers.sferia.net, IP: 78.30.107.87

A to ciekawe, nikogo w środowisku SWS nie obchodzi list otwarty do premiera Donalda Tuska i sprawa Czeczenów. ŻE W WOLNEJ POLSCE odsyła się uciekinierów politycznych w ręce ich oprawców? A kogo to interesue ?
Wypalone, kombatanckie towarzystwo.

autor: Janina Jankowska

Dodano: 24-06-2010, 21:45
Host: user-109-243-99-214.play-internet.pl, IP: 109.243.99.214

ŻAŁOŚLIWA BŁAGALNOŚĆ - trafne spostrzeżenie. mnie taki ton też się nie podoba.

autor: witoldsypniewski

do góry | ostatnie newsy [5]


Powered by News Asystent v1.5


STOWARZYSZENIE WOLNEGO SŁOWA

tel. (022)405-66-30; (022)405-66-31; fax. (022)828-52-52
e-mail: sws@sws.org.pl
ul. Marszałkowska 7
00-626 Warszawa

Za zamieszczone teksty odpowiada Zarząd SWS.
Komentarze oraz wypowiedzi na Forum Dyskusyjnym wyrażają poglądy autorów.
Kreacja strony WWW oraz wdrożenie modułów forum i galerii: Robert Franckowski