Dodaj stronę do "ulubionych"

XXX lat Niezależnych Mediów Elektronicznych w Polsce


Pełny tekst newsa:

 Cisi bohaterowie Solidarności
Dodano: 15-12-2005, 12:06

XXIV rocznica stanu wojennego



TOMASZ OLKO



Kiedy i jak dowiedziałeś się o wprowadzeniu stanu wojennego?
- O stanie wojennym podobnie jak większość innych osób dowiedziałem się z telewizji, włączając rano 13 telewizor. Natychmiast udałem się pod siedzibę Oddziału „S” i tam dowiedziałem się od spotkanych tam znajomych o zatrzymaniu czołowych działaczy Solidarności z Siedlec. Prawdę powiedziawszy był to dla mnie szok, że stan wojenny został wprowadzony już dziś, chociaż jego wprowadzenia podobnie jak wszyscy spodziewałem się.
I co dalej?
- W poniedziałek 14 grudnia w moim zakładzie pracy (Fabryka Narzędzi Skrawających VIS) wspólnie z Kazimierzem Kacprzakiem, próbowaliśmy zorganizować strajk, (rozwiesiliśmy nawet jakieś plakaty), ale bardzo szybko zostaliśmy spacyfikowani przez kierownictwo Zakładu (mnie dyrektor techniczny Kazimierz Soćkiewicz zamknął u siebie w gabinecie, bez prawa wychodzenia na halę produkcyjną. Patrząc na to z perspektywy czasu, myślę, że obronił mnie wtedy przed aresztowaniem i więzieniem. Jak mówi przysłowie „co się odwlecze to nie uciecze” więzienie i tak mi było sądzone. Znalazłem się w nim w 84 po aresztowaniu w Warszawie. We wtorek 15 grudnia sb zabrała mnie razem z Marianem Jaszczukiem i Kazimierzem Kacprzakiem na wielogodzinne przesłuchanie. Mnie i Kazia wypuszczono wieczorem do domu, a Marian został internowany. Mnie internowano dopiero w sierpniu 82 za organizowanie konspiracyjnej działalności antypaństwowej i umieszczono w Mielęcinie.
Z kim współpracowałeś?
- Robota konspiracyjna zaczęła się prawie natychmiast. Zaczęliśmy od produkcji ręcznie robionych ulotek, a dalej rozwijało się to już lawinowo (patrz notka robiliśmy prawie wszystko, z ciekawostek jako jedni z pierwszych w kraju do robienia napisów na murach używaliśmy smaru grafitowego w aerozolu, ślady tych napisów są do dzisiaj w Siedlcach.
Na początku, przed nawiązaniem kontaktów z RKW Mazowsze, współpracowałem w Siedlcach z Maćkiem Kublikowskim, Stasiem Michalukiem, Krzysztofem Golbiakiem, Cezarym Kazimierczakiem, z którym to wspólnie powołaliśmy do życia Siedlecki Komitet Oporu Społecznego, a także z Adamem Patoletą. Po moim wejściu w skład siedleckiego OKW z ramienia SKOS współpracowałem z Markiem Białym, Sławomirem Musiejem i Wiesławem Zajączkowskim. Największy wkład w rozwój siedleckiego podziemia i moje kontakty z opozycją wniósł mój serdeczny przyjaciel śp. prof. Tadeusz Kłopotowski. To dzięki niemu miałem bieżący kontakt z Mazowszem, a personalnie ze Zbyszkiem Bujakiem, Wiktorem Kulerskim, Jackiem Kuroniem, Januszem Onyszkiewiczem, Konradem Bielińskim, Zbigniewem Romaszewskim, Zbigniewem Janasem i Teosiem Klincewiczem. Dane mi było poznać wielu ludzi działających w różnych strukturach takich jak CDN, KOS, MRKS, Paryski KONTAKT i inne. Zetknąłem się wtedy między innymi z Czesławem Bieleckim (publikującym pod pseudonimem Maciej Poleski m.in. w paryskiej Kulturze), Mirosławem Chojeckiem, Grzegorzem Bogutą, Michałem Bonim, Markiem Rapackim. Poznałem też środowisko aktorskie i takie znakomitości jak śp. Andrzej Szczepkowski, Ania Nehrebecka, Oleńka Dmochowska, Kazimierz Kaczor i wielu innych. Ze szczebla krajowego miałem kontakty z Wałęsą (robiłem z nim wywiady i spotykałem się kilka razy), Marianem Jurczykiem, Andrzejem Słowikiem, Antonim Tokarczukiem czy też Zbigniewem Jedynakiem. Miałem też kontakty z Radiem Wolna Europa (RWE).
Jakie działania, akcje podejmowaliście?
- Zajmowałem się prawie wszystkim, co robiło podziemie. Wymienię tylko kilka rzeczy: kolportaż, akcje ulotkowe, pisanie na murach, rozsyłanie bibuły za granicę i na loteryjnie wybrane adresy w kraju np., fryzjerzy, sklepy. Brałem udział w nielegalnych spotkaniach z zachodnimi związkami zawodowymi np. szwedzkie LO. Przewoziłem na Zachód listy od Wałęsy i Bujaka. Udzielałem wywiadów RWE. Koordynowałem kanały przerzutowe na Zachód i Wschód drogą lądową (Teatr Muzyczny z Gdyni w dekoracjach), morską przez prywatne kontakty z oficerami Marynarki Handlowej, kolejową przerzuty literatury religijnej na Wschód (korzystaliśmy z usług zawodowych przemytników.
Jak przyjąłeś okrągły stół i co robiłeś po okrągłym stole?
Tuż przed okrągłym stołem zacząłem się domyślać, że władza szykuje się do miękkiego lądowania, ale nie przypuszczałem, że nastąpi to tak szybko i w taki sposób. Osobiście zawiodłem się na ludziach z pierwszego szeregu Solidarności. Brałem aktywny udział w przygotowaniu do czerwcowych wyborów jako asystent prof. Tadeusza Kłopotowskiego i szef jego kampanii. Myślę, że zrobiłem to dobrze bo wygrał On w naszym okręgu. Nigdy nie interesowała mnie władza i zaszczyty dlatego też po wygranych wyborach usunąłem się w cień. Okres tamtych lat oceniam podobnie jak większość autorów wypowiedzi do książki „Dlaczego to wyszło nam inaczej” Powróciłem do działalności społecznej w 2000 roku za namową Tadeusza. Aktualnie jestem prezesem Zarządu Fundacji Gazety Podlaskiej im. prof. Tadeusza Kłopotowskiego.
Jako Fundacja w głównej mierze zajmujemy się przypominaniem i utrwalaniem idei i dokonań Solidarności z lat 80-89 oraz pomocą Polakom.
Co robisz teraz?
- Jestem rencistą i z tego tytułu otrzymuję 392 złote miesięcznie.
Czy kiedykolwiek odniosłeś jakiekolwiek korzyści materialne z działalności opozycyjnej?
- (uśmiech) Zero.

Rozmawiał Maciej Wąż

PS.
Po zakończeniu opracowania powyższego materiału sięgnąłem powtórnie do „Leksykonu opozycji – Siedlce i Podlasie”, opracowanego przez Krzysztofa Biernackiego. Znalazłem tam notatkę o jego żonie, którą poniżej zamieszczam. Państwo Olko poznali się w czasie opozycyjnej, podziemnej działalności i po roku się pobrali. Mają dwóch dorastających synów.

ORZECHOWSKA-OLKO Teresa – W latach 1984-89 w jej mieszkaniu mieściła się drukarnia (ramki, sitodruk) produkująca kalendarzyki, nalepki samoprzylepne i gazety ( „Metrum”, „Gazetka Ludowa”). W tym samym czasie udostępniała lokal do nadawania audycji radia „Solidarność” Siedlce. Koordynowała pracę magazynów niezależnej prasy (m.in. „Tygodnik Mazowsze”, „Kos”, „cdn”, „Gazeta Podlaska”, „Metrum”) i książek (m.in. publikacje wydawnictw NOWA, KOS, WsKos, Myśl, CDN, Metrum). Uczestniczyła także w ich kolportażu w środowisku nauczycielskim.

Notatki ze wspomnianego Leksykonu o osobach z Sokołowa i okolic.

ARTYCH Celina – W latach 1981-82 kolportowała „Wiadomości Podlaskie”.

ARTYCH Mieczysław – W latach 1981-82 udostępniał własny dom (wieś Karlusin k.Sokołowa Podlaskiego) na drukarnię prasy niezależnej („Wiadomości Podlaskie”).

DĄBROWSKI Stanisław (obecnie sędzia Sądu Najwyższego – przyp. MW) – W latach 1981-82 współredagował, drukował we własnym mieszkaniu i rozpowszechniał na terenie Sokołowa Podlaskiego „Wiadomości Podlaskie”, organizował papier, farbę i inne akcesoria drukarskie. Do 1989r. kolportował niezależną prasę (m.in. „Tygodnik Mazowsze”, „Metrum”, „Gazeta Podlaska”) i książki (m.in. publikacje wydawnictw NOWA, Baza, Przedświt, Niepodległość).

Ks. FALKOWSKI Stanisław – W latach 1981-89 kolportował prasę niezależną (m.in. „Tygodnik Mazowsze”, „Głos”, „Wiadomości Podlaskie”, „Gazeta Podlaska”) w Sokołowie Podlaskim.

dodał: Krzysiek Markuszewski komentarze [3] | drukuj

ostatnie newsy [5]


Powered by News Asystent v1.5


STOWARZYSZENIE WOLNEGO SŁOWA

tel. (022)405-66-30; (022)405-66-31; fax. (022)828-52-52
e-mail: sws@sws.org.pl
ul. Marszałkowska 7
00-626 Warszawa

Za zamieszczone teksty odpowiada Zarząd SWS.
Komentarze oraz wypowiedzi na Forum Dyskusyjnym wyrażają poglądy autorów.
Kreacja strony WWW oraz wdrożenie modułów forum i galerii: Robert Franckowski